Stypendium Morskie – nabór 2020/2021

Wystartował nowy nabór do Stypendium Morskiego! Więcej informacji o przedsięwzięciu znajdziecie w zakładce „Stypendium Morskie” oraz w podlinkowanym wydarzeniu na Facebook’u (https://www.facebook.com/events/1236938166644499/).

Stypendium jest kierowane do osób w wieku od 15 do 24 lat mieszkających na Pomorzu. Aby wziąć udział w rekrutacji wyślij krótkiego maila na adres BractwoMorza@gmail.com i przekonaj nas, że to właśnie Ciebie potrzebuje nasze #stypendiummorskie!

 

Remont Sztormana (cz.8)

Prace na Sztormanie w końcu ruszyły pełną parą. Po raz pierwszy do pomocy przyjechali Stypendyści. Dzięki temu remont mógł przebiegać w wielu miejscach jednocześnie. Pod pokładem malowanie sufitu jest już skończone. Trzecia warstwa żelkotu na suficie została nałożona z domieszką parafiny. Rozwiązanie to zdało egzamin -powierzchnia jest twarda i śliska. Teraz zabraliśmy się za sklejki i listwy. Jesteście ciekawi jak nam poszło? Zapraszam do oglądania!

BM

Remont Sztormana (cz.7)

Szlifowanie sufitu zajęło mi kilka dni. Po usunięciu starej farby, nałożyłem pierwszą warstwę żelkotu. Pod pokładem widać zdecydowaną różnicę. Teraz muszę nałożyć jeszcze jedną warstwę żelkotu z parafiną, aby powierzchnia nie była lepka.

BM

Remont Sztormana (cz.6)

Po rozmontowaniu (prawie) całego wnętrza, przyszedł czas na przygotowanie wszystkich powierzchni do malowania. Na pierwszy ogień poszedł laminatowy sufit, który zapowiadał się najgorzej. Po pierwsze trzeba go szlifować w najmniej ergonomicznej pozycji, trzymając narzędzie nad sobą. Cały pył leci wtedy do oczu (Krzyśku, wielkie dzięki za gogle!). Po drugie laminat był pokryty dwoma warstwami farby, z których wewnętrzna trzymała się dosyć dobrze, natomiast zewnętrzna odchodziła płatami. Z tego powodu musiałem usunąć zewnętrzną powłokę w całości.

Zacząłem od zdzierania farby cykliną. W ten sposób udało mi się oczyścić całkiem znaczną część powierzchni. Ten etap było widać w drugim odcinku wideo-relacji z remontu Sztormana (https://www.youtube.com/watch?v=AyyXVeKaSag&t=101s)

Kiedy już usunąłem łuszczące się fragmenty, włączyłem opalarkę. Niestety o ile zewnętrza powłoka schodziła łatwiej, to wewnętrzna pod wpływem temperatury robiła się plastyczna, ale wciąż dobrze się trzymała. Możliwe, że było to spowodowane nieodpowiednią temperaturą, jednakże zarzuciłem eksperymenty i postanowiłem wyczyścić resztę mechanicznie. Zacząłem od szlifierki oscylacyjnej z papierem P60; szybko jednak okazało się, że jest to zbyt delikatne narzędzie. Idealna zaś okazała się szlifierka kątowa z drucianą szczotką. Łatwiej szlifuje się nieregularne powierzchnie i dobrze odrywa płatki farby.

W chwili dodawania wpisu skończyłem szlifować sufit w mesie i nad kojami dziobowymi. Dzisiaj zabieram się za szlifowanie laminatu w huntkach. Oczywiście wszystko dokładnie kameruję, także zapowiada się najnudniejszy materiał na kanale 😀

Na koniec kilka słów o polityce jakości. Tak jak wspominałem, remont Sztormana jest zaplanowany w dwóch etapach. Pierwszy to wykonanie niezbędnych prac przed sezonem 2020, natomiast drugi to w dużej mierze prace związane z estetyką, czy podwyższeniem komfortu żeglowania. Z tego powodu, nie będę wyprowadzał powierzchni na gładko. Gdybym samemu miał kilkukrotnie szpachlować i szlifować sufit, to prawdopodobnie robiłbym to do wakacji. Teraz zależy mi głównie na zabezpieczeniu laminatu, a w przyszłym roku planuję wykonać sklejkowe podsufitki.

BM

 

 

Remont Sztormana (cz.5)

Przeniosłem się z pracami pod pokład. Przez ostatnie dwa tygodnie wymontowałem z jachtu wszystko, co przeszkadzałoby mi podczas malowania. Zniknęły szafki przy huntkach, w mesie i forpiku. Skróciłem koję dziobową, a w jej miejsce planuję wpasować stolik nawigacyjny. Całkowicie rozmontowałem również instalację elektryczną i wodną.

Wszystkie sklejki oraz widoczny laminat zamierzam pomalować na biało, a dębowe listwy polakierować. Przebieg prac uwieczniony jest na filmie:

BM

Remont Sztormana (cz.4)

Przed świętami zamknąłem kolejny etap na Sztormanie! Z wnętrza zniknęła część zabudowy oraz cała instalacja elektryczna i wodna. Oczywiście musiałem rozmontować znacznie więcej jachtu, niż pierwotnie zakładałem, a góra sklejek rosła w zastraszającym tempie. Można powiedzieć, że pod pokładem gorzej już nie będzie. 😀

Zadanie to było o tyle czasochłonne, że nawet elementy nie nadające się do ponownego montażu, zdejmowałem w jednym kawałku, tak aby mieć gotowe szablony do wykonania nowej zabudowy. Wesoło było również z mosiężnymi wkrętami, ale taki już urok czterdziestoletnich jachtów.


Nieco budujący jest fakt, że znaczna część farby, którą pokryty jest laminat, schodzi przy odkurzaniu. Po świętach zabieram się za szlifowanie tego, co zostało pod pokładem. Wprost nie mogę się doczekać!

Życzę wszystkim zdrowych świąt Wielkiej Nocy, do zobaczenia wkrótce!

BM

Remont Sztormana (cz.2)

Dwa tygodnie temu Sztorman zaparkował pod warsztatem we Władysławowie. W końcu remont miał ruszyć pełną parą. Niestety, zbiegło się to w czasie z zaleceniem pozostania w domu z powodu pandemii. Wszystkie zaplanowane zajęcia ze stypendystami musiały zostać odwołane. Obecnie przy jachcie pracuje jedna osoba, przebywająca w stoczni. Poniżej kilka zdjęć i opis tego, co zostało dotychczas zrobione.

Na początku zdemontowałem cały osprzęt znajdujący się na pokładzie. Niektóre elementy sprawiały wrażenie, jakby nie były odkręcane od nowości. Zadania nie ułatwiał również szeroki wachlarz śrub i wkrętów w najróżniejszych konfiguracjach. Ten etap mam już na szczęście za sobą!

Wieczorami, gdy robiło się chłodniej, prace toczyły się pod pokładem. Odkręciłem dębowe ramki zabudowy i maskownice, które przeniosłem do warsztatu na lakierowanie. Zdjąłem również fronty i drzwiczki, w których będę wymieniał zawiasy.

Powoli rozbieram instalacje elektryczną, która będzie znacznie uproszczona. Inaczej zamierzam również rozwiązać instalację wodną, dlatego wymontowałem stalowy zbiornik na wodę.

Obecnie odkręcam mahoniową listwę odbojową, która jest jednocześnie maskowaniem połączenia kadłuba z pokładem. Przekładka pomiędzy kołnierzami jest przegniła i należy ją wymienić. Proces jest czasochłonny, ponieważ listwę chcę zdjąć w jednym kawałku, tak aby dało się ją ponownie wykorzystać. Powstaje materiał wideo z tego etapu, także śledźcie nasze konto na Youtube!

BM

Remont Sztormana (cz.1)

Od ubiegłej jesieni Bractwo Morza wraz z domem armatorskim #POLsail organizuje Stypendium Morskie. Jednym z jego założeń jest zdobycie umiejętności szkutniczych. Właśnie w tym celu został zakupiony jacht Sztorman. Korzystając z chwili wolnego czasu opiszemy co działo się dotychczas i jakie mamy plany na przyszłość.

Zacznijmy od początku. Sztorman jest jachtem turystyczno-regatowym typu HTC31 zbudowanym w 1976 roku w Stoczni Conrada. Po latach szkolenia w puckim HOM-ie, przypłynął do Gdańska, gdzie miał przejść gruntowny remont. Zgodnie z założeniami, wszystkie prace miały być wykonywane przez stypendystów.

Jacht został wyciągnięty w Przystani Cesarskiej, gdzie równocześnie odbyło się pierwsze spotkanie z adeptami. W kolejnych tygodniach postawiliśmy namiot i zaczęliśmy demontować osprzęt. Tutaj pojawił się pierwszy problem -Przystań z niewiadomych przyczyn zabroniła nam kolejnych prac. Po kilkukrotnych zmianach zasad z ich strony, podjęliśmy decyzję o przeniesieniu remontu w inne miejsce.

Tym miejscem okazała się Stocznia Szkuner we Władysławowie. Niestety zimą przestawienie kadłuba było niemożliwe, dlatego skupiliśmy się na remoncie tego, co udało się zdemontować. Pomalowane zostały gretingi oraz sklejki pod materace. Pozostały czas stypendyści pomagali przy pracach na żaglowcu Baltic Beauty, który był również bazą noclegową podczas weekendów w stoczni.

Dwa tygodnie temu Sztorman został zwodowany i przepłynął do Władysławowa. Dwudniowy rejs (z postojem na Helu) odbył się w rześkich warunkach. Po wyciągnięciu z wody jacht stanął przed warsztatem.

BM

Oman – wrota orientu

We wtorek 10 marca o godzinie 1900 zapraszamy do Czarnej Kozy Zagrody na spotkanie z cyklu „Spotkań Ciekawych”.

Oman to mało znany kraj który w ciągu 50 lat zmienił się nie do poznania. Kraj w którym tradycja współistnieje w pełnej zgodzie z nowoczesnością. To kraj ludzi i Islamu jakiego nie znamy z telewizji. To imperium zapachu, imperium drzew kadzidłowych mimo że nie rosną tam lasy.
To pustynie, plaże, oazy które przeplatają się z nowoczesnymi dzielnicami.

Dlaczego nasze panie powinny zazdrościć mieszkankom Omanu, co to jest mahr, dlaczego posiadanie więcej niż jednej żony jest fajne dla żony. Dlaczego można już rozmawiać w Omanie dłużej niż 15 minut. Kim był Sułtan Kabus bin Sa’id ostatni wizjoner XX wieku i jak wygląda życie codzienne poza szlakami turystycznymi.

O tym wszystkim opowie Kazimierz „Bocian” Ruszel na co dzień przewodnik prowadzący wyprawy w różne części świata.