Remont Sztormana (cz.6)

Po rozmontowaniu (prawie) całego wnętrza, przyszedł czas na przygotowanie wszystkich powierzchni do malowania. Na pierwszy ogień poszedł laminatowy sufit, który zapowiadał się najgorzej. Po pierwsze trzeba go szlifować w najmniej ergonomicznej pozycji, trzymając narzędzie nad sobą. Cały pył leci wtedy do oczu (Krzyśku, wielkie dzięki za gogle!). Po drugie laminat był pokryty dwoma warstwami farby, z których wewnętrzna trzymała się dosyć dobrze, natomiast zewnętrzna odchodziła płatami. Z tego powodu musiałem usunąć zewnętrzną powłokę w całości.

Zacząłem od zdzierania farby cykliną. W ten sposób udało mi się oczyścić całkiem znaczną część powierzchni. Ten etap było widać w drugim odcinku wideo-relacji z remontu Sztormana (https://www.youtube.com/watch?v=AyyXVeKaSag&t=101s)

Kiedy już usunąłem łuszczące się fragmenty, włączyłem opalarkę. Niestety o ile zewnętrza powłoka schodziła łatwiej, to wewnętrzna pod wpływem temperatury robiła się plastyczna, ale wciąż dobrze się trzymała. Możliwe, że było to spowodowane nieodpowiednią temperaturą, jednakże zarzuciłem eksperymenty i postanowiłem wyczyścić resztę mechanicznie. Zacząłem od szlifierki oscylacyjnej z papierem P60; szybko jednak okazało się, że jest to zbyt delikatne narzędzie. Idealna zaś okazała się szlifierka kątowa z drucianą szczotką. Łatwiej szlifuje się nieregularne powierzchnie i dobrze odrywa płatki farby.

W chwili dodawania wpisu skończyłem szlifować sufit w mesie i nad kojami dziobowymi. Dzisiaj zabieram się za szlifowanie laminatu w huntkach. Oczywiście wszystko dokładnie kameruję, także zapowiada się najnudniejszy materiał na kanale 😀

Na koniec kilka słów o polityce jakości. Tak jak wspominałem, remont Sztormana jest zaplanowany w dwóch etapach. Pierwszy to wykonanie niezbędnych prac przed sezonem 2020, natomiast drugi to w dużej mierze prace związane z estetyką, czy podwyższeniem komfortu żeglowania. Z tego powodu, nie będę wyprowadzał powierzchni na gładko. Gdybym samemu miał kilkukrotnie szpachlować i szlifować sufit, to prawdopodobnie robiłbym to do wakacji. Teraz zależy mi głównie na zabezpieczeniu laminatu, a w przyszłym roku planuję wykonać sklejkowe podsufitki.

BM

 

 

Dodaj komentarz