Remont Sztormana (cz.4)

Przed świętami zamknąłem kolejny etap na Sztormanie! Z wnętrza zniknęła część zabudowy oraz cała instalacja elektryczna i wodna. Oczywiście musiałem rozmontować znacznie więcej jachtu, niż pierwotnie zakładałem, a góra sklejek rosła w zastraszającym tempie. Można powiedzieć, że pod pokładem gorzej już nie będzie. 😀

Zadanie to było o tyle czasochłonne, że nawet elementy nie nadające się do ponownego montażu, zdejmowałem w jednym kawałku, tak aby mieć gotowe szablony do wykonania nowej zabudowy. Wesoło było również z mosiężnymi wkrętami, ale taki już urok czterdziestoletnich jachtów.


Nieco budujący jest fakt, że znaczna część farby, którą pokryty jest laminat, schodzi przy odkurzaniu. Po świętach zabieram się za szlifowanie tego, co zostało pod pokładem. Wprost nie mogę się doczekać!

Życzę wszystkim zdrowych świąt Wielkiej Nocy, do zobaczenia wkrótce!

BM

Dodaj komentarz